Jaki problem to rozwiązuje
Automatyzacje buduje się raz i ufa im na zawsze. Przepływ nurtingu napisany dwie zmiany pozycjonowania temu wciąż mailuje prospektów o produkcie, który zmienił nazwę, gałąź workflow po cichu przestała do kogokolwiek pasować w marcu, a kontakty, które w duchu się wypisały, dalej są zapisywane, bo lista wykluczeń nigdy nie została zaktualizowana. Nikt nie zauważa, bo automatyzacja psuje się cicho: wysyłki idą, metryki eroduje powoli, a rachunek płaci reputacja nadawcy.
Jak pracujemy
Retainer zaczyna się od inwentaryzacji: każdy aktywny workflow i sekwencja nurtingu, co ma robić i co faktycznie robi według historii zapisów, realizacji celów i logów błędów. Martwe gałęzie, cykliczne wyzwalacze i osierocone przepływy zbudowane przez ludzi, których już nie ma, są zaznaczane i porządkowane.
Potem miesięczny rytm: przegląd skuteczności aktywnych nurtingów względem ich celów, odświeżenia treści tam, gdzie przekaz odjechał od aktualnego pozycjonowania, dociśnięcie logiki zapisów i wyjść w miarę ewolucji segmentów oraz egzekwowanie polityk re-engagementu i wygaszania, żeby baza była zdrowa, a dostarczalność zasłużona. Zmiany wdrażamy ostrożnie, testowane na próbkach, zanim dotkną pełnych zapisów, bo pewna siebie edycja żywego workflow to sposób, w jaki rodzą się piątkowe incydenty.
Każdy miesiąc zamyka krótki log zmian: co ruszono, dlaczego i co zrobiły liczby. Z czasem powierzchnia automatyzacji staje się czymś, czemu zespół ufa i co rozbudowuje, zamiast nawiedzonym domem, którego nikt nie chce otwierać.
Deliverables
- Inwentaryzacja automatyzacji ze statusem zdrowia per workflow i przepływ nurtingu
- Miesięczny przegląd skuteczności względem deklarowanego celu każdego przepływu
- Odświeżenia treści i logiki w miarę zmian pozycjonowania i segmentów
- Egzekwowane polityki re-engagementu i wygaszania dla zdrowia bazy
- Przetestowane, udokumentowane zmiany z miesięcznym logiem zmian