Jaki problem to rozwiązuje
Integracje budowane bez udokumentowanych decyzji projektowych padają po cichu: dwa systemy uważają, że oba są właścicielem pola, i nadpisują się nawzajem, pętla synchronizacji przepala limity API aż do rate limitu, błędy znikają w logu, którego nikt nie czyta, a finanse znajdują niezgodność danych miesiące później. Demo działało; produkcja to miejsce, gdzie niezaprojektowane integracje umierają.
Jak pracujemy
Najpierw mapujemy krajobraz integracji: które systemy wymieniają jakie dane, w którym kierunku, na jaki wyzwalacz i który system jest źródłem prawdy per pole. To obejmuje realia lokalnego stacku, ERP-ów, fakturowania i platform e-commerce, a nie tylko narzędzia SaaS z dopracowanymi natywnymi konektorami.
Każda integracja dostaje potem specyfikację: mapowania i transformacje pól, reguły rozstrzygania konfliktów, częstotliwość synchronizacji zbudżetowaną względem rate limitów API, idempotentność zapisów, obsługę błędów, alerty i monitoring. Rate limity to realne ograniczenie projektowe, w które trafialiśmy na produkcji, a zachowanie na granicy limitu nie jest intuicyjne, więc projektujemy pod nie z góry, zamiast debugować później.
Na końcu decydujemy o narzędziu per przepływ: natywny konektor, middleware albo custom kod, z uzasadnieniem powiązanym z wolumenem, złożonością transformacji i tym, kto to utrzymuje po starcie.
Deliverables
- Diagram architektury integracji
- Specyfikacje mapowań i transformacji pól per integracja
- Reguły źródła prawdy i rozstrzygania konfliktów
- Projekt obsługi błędów, alertów i monitoringu
- Analiza rate limitów i wolumenu
- Rekomendacja narzędzia per przepływ: natywne, middleware albo custom