Jaki problem to rozwiązuje
Baza trzyma tysiące kontaktów i nie produkuje nic między newsletterami. Nowe leady dostają jeden autoresponder, a potem cisza, aż handlowiec dzwoni miesiące później, znów na zimno. Tymczasem open rate spada, bo każda wysyłka idzie do wszystkich, i nikt nie pilnuje trendów wypisów i odbić, które po cichu decydują, czy przyszłe maile w ogóle dolecą.
Jak pracujemy
Najpierw budujemy fundament wysyłkowy: szablony maili, które renderują się poprawnie w różnych klientach, przejście higieny list, które wygasza martwy balast ciągnący w dół Twoją reputację nadawcy, oraz praktykę dostarczalności - zweryfikowane uwierzytelnienie, wysyłanie oparte na zaangażowaniu, zarządzanie odbiciami - żeby maile, w które inwestujesz, faktycznie docierały.
Potem automatyzacja: workflow nurturingowe per segment odbiorców, sekwencjonowane wokół tego, co kontakt zrobił i kim jest, a nie sztywnego kalendarza. Kryteria zapisu i wyjścia projektujemy uważnie - kontakty opuszczają nurturing w chwili konwersji lub kontaktu handlowca, bo automatyczny mail w środku negocjacji stawia wszystkich w złym świetle. Gdzie pozwala poziom, testy A/B wbudowujemy w program od początku, a nie doklejamy.
Przekazanie obejmuje udokumentowaną logikę programu, żeby Twój zespół mógł rozbudowywać ścieżki nurturingu zamiast traktować je jak czarną skrzynkę.
Deliverables
- Zestaw szablonów maili przetestowany w głównych klientach
- Strategia higieny list i wykluczeń
- Konfiguracja dostarczalności i punkt odniesienia monitoringu
- Workflow nurturingowe z kryteriami zapisu i wyjścia per segment
- Konfiguracja testów A/B w ramach programu
- Udokumentowana logika programu do przekazania