Deal bez firmy
Deal wisi na samej osobie. Gdy ta osoba zmienia pracę, nikt już nie pamięta, z jaką firmą toczyła się rozmowa.
Przenoszę osoby, organizacje, deale i produkty z Pipedrive razem z historią spotkań, notatek i maili. Handlowcy mają w HubSpocie swoje deale, a Pipedrive zostaje do wglądu.
Deal wisi na samej osobie. Gdy ta osoba zmienia pracę, nikt już nie pamięta, z jaką firmą toczyła się rozmowa.
Szef sprzedaży pyta, z której kampanii przyszedł największy deal kwartału, a Pipedrive pokazuje tylko, kto go założył.
Każdy produkt i rynek dostał osobny pipeline. Część stoi pusta, a wyniki zespołów porównuje się w arkuszu.
Osoby trafiają do kontaktów, organizacje do firm, razem z powiązaniami. Deale bez organizacji wyłapuję przy mapowaniu i ustalamy, do której firmy je podpiąć.
Deale przechodzą z etapem, kwotą i właścicielem. Pipeline'y, których nikt nie używa, zostają w Pipedrive, a etapy w HubSpocie dostają kryteria wejścia.
Spotkania, rozmowy, notatki i zadania przechodzą z oryginalną datą. Maile zalogowane w Pipedrive przenoszę osobnym przebiegiem, razem z treścią.
Katalog trafia do biblioteki produktów, a produkty z deali do pozycji deala (line items). Waluty ustawiam w portalu przed importem.
Każde pole mapuję na property tego samego typu: lista, data, liczba. Pola, o których nikt nie pamięta, zostają w archiwum.
Relacje nadrzędna-podrzędna między organizacjami przenoszę jako powiązania firma-firma, więc w HubSpocie widać sprzedaż w całej grupie kapitałowej.
Opowiadasz, ile macie pipeline'ów i z czym Pipedrive jest połączony. Ja mówię, jak wyglądałaby migracja i co warto uprościć po drodze.
Przechodzimy przez pipeline'y i pola własne. Ustalamy, które pipeline'y łączymy, które pola przenosimy i które integracje trzeba odtworzyć.
Handlowcy sprawdzają swoje deale i historię klientów. Ja porównuję liczby osób, organizacji i deali po obu stronach.
Na czas ostatniego importu Pipedrive przechodzi w tryb tylko do odczytu, żeby nie powstały deale spoza importu. Od ustalonego dnia sprzedaż pracuje w HubSpocie.
Tablica deali w HubSpocie działa podobnie jak w Pipedrive: kolumny etapów i przeciąganie deala. Od niej zaczynamy, na Waszych dealach.
Po starcie odzywasz się, kiedy czegoś potrzebujesz, albo umawiamy stały zakres prac na każdy miesiąc.

Jestem konsultantem HubSpot. Pracuję w HubSpocie codziennie: wdrażam go, szkolę zespoły i łączę z innymi systemami firmy. Doradzam na podstawie tego, co sprawdziło się w kilkudziesięciu portalach.
Zależy od liczby pipeline'ów, pól własnych, walut, produktów i integracji do odtworzenia. Termin podaję po mapowaniu danych.
Nie. Spotkania, rozmowy, notatki i zadania przechodzą z oryginalnymi datami. Zalogowane maile przenoszę osobno przez API, bo inaczej w HubSpocie zostaje tylko informacja, że mail był wysłany.
Tak, do dnia przełączenia. Blokuję zapis tylko na czas ostatniego importu.
Zostaje do wglądu, więc zawsze sprawdzisz, jak deal wyglądał przed migracją. Abonament wypowiadacie, kiedy uznacie, że niczego z niego nie potrzebujecie.
Tyle, ile macie różnych procesów sprzedaży, i zwykle wychodzi ich mniej niż w Pipedrive. Każdy kolejny pipeline to osobne raporty i więcej nauki dla zespołu.
Policzymy to na rozmowie, po tym, jak poznam Wasze pipeline'y i integracje. Licencję HubSpota płacisz osobno, bezpośrednio HubSpotowi.
Pół godziny, bezpłatnie. Opowiesz, co chcesz zrobić, a ja powiem, od czego zacząć.