Jedno pole czeka w kolejce
Szef sprzedaży chce dodać pole na Opportunity, ale czeka na administratora, bo tylko on wie, które Flow się wtedy uruchomi.
Przenoszę leady, konta, Opportunity i Case z Salesforce razem z powiązaniami i oryginalnymi datami. Nowe pole czy raport ustawi potem osoba z Waszego zespołu, a Salesforce zostaje do wglądu.
Szef sprzedaży chce dodać pole na Opportunity, ale czeka na administratora, bo tylko on wie, które Flow się wtedy uruchomi.
Firma co roku płaci za wysoką edycję, a handlowcy używają kilku pól i dwóch raportów.
Marketing wysyła kampanie z osobnego narzędzia i handlowiec nie widzi przy kontakcie, że klient był wczoraj na webinarze.
Lead trafia do HubSpota jako kontakt na etapie cyklu życia „lead”. Skonwertowany Lead scalam z kontaktem po adresie e-mail.
Account staje się firmą, a Parent Account firmą nadrzędną. Na karcie firmy widać całą grupę: centralę i oddziały.
Etapy mapuję na etapy deala, a Contact Roles na etykiety powiązań. Daty zmian etapów zapisuję w property, więc raport tempa sprzedaży działa dalej.
Case przechodzi do Service Hub jako ticket powiązany z firmą i kontaktem. Kolejki stają się pipeline'ami ticketów.
Obiekty własne trafiają do obiektów niestandardowych HubSpota, formuły do property wyliczanych, a profile do zespołów i uprawnień.
Aktywne Flow i Apex dzielę na trzy grupy: do workflowu, do własnego kodu w workflowie i do wyłączenia, bo od dawna nikt ich nie potrzebuje.
Opowiadasz, z których obiektów i automatyzacji Salesforce korzystacie. Ja mówię, co warto odtworzyć, a co uprościć.
Przechodzę przez obiekty, pola i to, co uruchamiało się w ostatnich miesiącach. Przy automatyzacjach potrzebuję osoby, która zna obecne Flow.
Handlowcy sprawdzają swoje deale i kontakty. Ja porównuję liczby rekordów i powiązań w obu systemach.
W dniu przełączenia handlowcy otwierają w HubSpocie swoje deale, zadania i prognozę. Salesforce przechodzi w tryb do odczytu.
Kto latami pracował w Salesforce, zna każdy skrót. Szkolę na Waszych dealach i pokazuję, gdzie w HubSpocie jest to, czego używacie co dzień.
Po starcie odzywasz się, kiedy czegoś potrzebujesz, albo umawiamy stały zakres prac na każdy miesiąc.

Jestem konsultantem HubSpot. Pracuję w HubSpocie codziennie: wdrażam go, szkolę zespoły i łączę z innymi systemami firmy. Doradzam na podstawie tego, co sprawdziło się w kilkudziesięciu portalach.
Zależy od liczby obiektów, aktywnych Flow i kodu Apex do odtworzenia. Sam import to niewielka część pracy. Termin podaję po mapowaniu danych.
HubSpot ma inny silnik automatyzacji, więc nic nie przenosi się samo. To, co działa, odtwarzam jako workflow albo własny kod w workflowie, a resztę wyłączam.
Rekordy przechodzą z oryginalnymi datami i powiązaniami, a daty zmian etapów Opportunity trafiają do property deala. Zadania, rozmowy i maile przenoszę na oś czasu klienta w zakresie, który ustalamy przy mapowaniu.
Nie. Do dnia przełączenia pracują w Salesforce, a potem w HubSpocie. Salesforce zostaje do wglądu.
Zależy od tego, co z Salesforce ma działać dalej. Obiekty niestandardowe wymagają edycji Enterprise, dlatego licencję dobieram po mapowaniu danych.
Policzymy to na rozmowie, po tym, jak poznam Wasze obiekty i automatyzacje. Licencję HubSpota płacisz osobno, bezpośrednio HubSpotowi. Datę przełączenia zwykle układamy pod koniec opłaconego okresu umowy z Salesforce.
Pół godziny, bezpłatnie. Opowiesz, co chcesz zrobić, a ja powiem, od czego zacząć.